Reklama, psychologia, a preparaty na potencję
Spam, reklama i misja
Jeśli przeszukuje się strony internetowe, trudno nie zauważyć mnóstwa reklam środków na potencję. W zasadzie nie trzeba nawet włączać przeglądarki. Wystarczy, że rano uruchomię komputer i zainstalowanego w systemie klienta pocztowego. Pośród maili, których adresatów znam, znajduje się także sporo spamu i rzadko się zdarza, bym nie dostawał reklam preparatów na potencję. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybym takowe preparaty zamawiał. Tyle, że nigdy tego nie robiłem. To nie wszystko. W telewizyjnej telegazecie można znaleźć podobne reklamy. Nie mówią wcale o telewizjach komercyjnych, lecz o naszej TVP z misją!
Jednak w tym miejscu muszę zawieść oczekiwania niektórych Czytelników zasugerowanych takim wstępem. Nie będę utyskiwał na spam. Jakoś się do niego przyzwyczaiłem. Po prostu wyrzucam bez czytania. O wiele bardziej drażnią mnie smsy reklamowe, jakimi zasypuje mnie operator telefoniczny, ale o tym też nie będę się rozpisywał.
Może powinienem napisać coś złośliwego o misji TVP i apelom o regularne płacenie abonamentu, by można było reklamować preparaty na potencję i pokazywać dwudziestominutowe bloki reklamowe zamiast filmów? Temat misji promowania tandety wydaje się kuszący, ale zostawię go sobie na inną okazję.
Nie mam także zamiaru pomstować na środki na potencję. Raczej wręcz odwrotnie. Wprawdzie nie zamierzam ich jednoznacznie bronić lub reklamować, bo takich reklam, co wczesnej wykazałem, jest już wystarczająco dużo, lecz chcę zwrócić uwagę na powody występowania tego zjawiska.
Powód do rozczarowań
Nic dziwnego, że zasypuje się nas reklamami środków na potencję. Ich twórcy (tzn. samych preparatów, jak i reklam o nich) słusznie zauważają, że istnieje spora grupa docelowa dla takich produktów.
Zapomnijmy na chwilę o reklamach i spójrzmy na życiowe realia. Głośno się o tym nie mówi, a przynajmniej nie tak często jakby należało, ale coraz większa liczba mężczyzn narzeka na potencję. Nie tylko mężczyzn, ale i ich sfrustrowanych partnerek. Miłość miłością, troska troską, a wspólne życie wspólnym życiem, ale przecież jakoś tam po cichu, mniej lub bardziej śmiało, stawia się na potencję. Liczy się na upojne noce i wspaniałe intymne przeżycia. Zamiast tego, trzeba zwracać uwagę na potencję. Czy dziś się uda? Czy tego dnia wystarczy mu wigoru? Może nie brzmi to romantycznie, ale cóż tu ukrywać, życie rzadko bywa romantyczne.
Stara lekarska metoda
W starszych książkach medycznych stawiano na tak zwane zewnętrzne urządzenia próżniowe, czyli to co potem upowszechniło się jako pompki na erekcję lub pompki na potencję. Metoda niestety dość nietrwale działająca. O wiele lepiej sprawdzają się niektóre tabletki na potencję. Są mniej kłopotliwe, zwłaszcza w sytuacji, gdy pragnie się ukryć swoje niedomaganie przed kobietą. Fakt, że pompka pomoże na potencję, ale czy każda kobieta zaakceptuje taką formę gry wstępnej? Chyba jednak nie!
Psychologia na potencję!
Oprócz zahamowań fizjologicznych odkryto przeróżne, czasem dla laika dość dziwne, urazy i zahamowania psychiczne. Weźmy dla przykładu syndrom wdowca. Ona odeszła, a on tak po niej rozpacza, że wpływa to na potencję i nie potrafi być w pełni z inną kobietą. Są i tacy psychologowie, którzy twierdzą, że zbyt atrakcyjna partnerka może negatywnie wpłynąć na potencję. Niskie poczucie wartości zderza się z nadmiarem kobiecego piękna, o którym myśli się, iż nie jest się go godnym i… kłopot gotowy. Jeszcze wspomnieć należy o teorii mrowiącej, iż również nadmiernie bierna partnerka źle wpływa na potencję.
Dla jednych będzie to brzmiało śmiesznie dla innych bardzo naukowo. W mojej prywatnej opinii jest nieco wydumane. Zapewne znajdzie się w tych teoriach szczypta prawdy, ale jeśli praktycznie w każdych warunkach na potencję nie wpływa pozytywnie kobieca obecność i jej chęć zbliżenia, to niby co ma wpływać? Zapewne w wielu wypadkach psycholog może pomóc. Omawiamy jednak dziedzinę, w której nie słowa, ale czyny są ważne.
Prywatna opinia
Gdy tak się zastanawiam, proszę to odczytać tylko jako moje własne osobiste zdanie, nad tymi teoriami, to mam nieodparte wrażenie, że jednak tabletki na potencję mogą równie dobrze poprawić działanie fizjologii, jak i zmniejszyć napięcie psychiczne. Nie odradzam terapii u psychoanalityka. Po prostu nic tak nie poprawia męskiego samopoczucia jak udany seks. Nic też go tak nie niszczy, jak seks nieudany.
Z racji, że współczesne preparaty na potencję, jak choćby Cialis, są obojętne dla zdrowia, ale dla zdrowia i równowagi psychicznej mogą być wręcz zbawienne, myślę, że gdyby przyszedł taki moment, iż sam zacznę narzekać na potencję, bez większego zastanowienia sięgnę po nie. Być może wtedy również nie będę aż tak beztrosko lekceważył reklam środków na potencję.
4,73_S
Powiązane:

Kwiecień 8th, 2010 at 15:53
[...] powoduje silne ukrwienie okolic miednicy. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak to się przekłada na potencję. U góry tabeli znajdą się w tym wypadku: przysiady z obciążeniem (wszystkie możliwe odmiany), [...]
Kwiecień 27th, 2010 at 13:14
[...] przodkowie nie potrzebowali suplementów, bo wszystko czego wymagała ich potencja było zawarte w naturalnych pokarmach. Dziś jest inaczej [...]