kwi 7, 2010

Potencja – tekst tylko dla panów!

Zrozumieć pojęcie

Męska potencja zazwyczaj kojarzy się tylko i wyłącznie ze sprawnością seksualną. Być może właśnie stąd bierze się wiele męskich problemów. Tymczasem potencja to nie tylko seks, to ogólnie rzecz biorąc stan napięcia życiowego i psychiczna wola walki. Ona w jakiś sposób przekłada się na sprawy intymne, ale z drugiej strony napędza nasze działanie na co dzień. Pozwala walczyć i zdobywać wszystko na czym nam zależy.

Nie mam zamiaru sprowadzać wszystkiego do psychologii, ale gdy przyglądam się niektórym mężczyznom, trudno mi oprzeć się wrażeniu, że ich potencja życiowa jest mizerna. Nie chodzi o to, że nie są sprawni w łóżku. Może i są, nie mnie w to wnikać, ale nawet jeśli dziś są, to szybko przestaną być. Tak się składa, że to w pierwszym rzędzie potencja psychiczna, swego rodzaju agresja w stosunku do życia, pozwala cieszyć się także seksem do późnej starości. Natomiast nijakość i miałkość, pewna nadmierna miękkość, szybko prowadzi do impotencji. To już w sensie dosłownym! Fakt, że duże znaczenie ma dieta i ćwiczenia, ale by podjąć wyzwanie, by dbać o siebie, dobrze się żywić i jeszcze mieć ochotę na ciężkie treningi, trzeba chcieć!

Potencja w życiu

Ile to razy słyszałem w życiu: „Jak Tobie się chce?”. No właśnie, nazbyt dużo na świecie jest ludzi, którym się nie chce. Tak jak napisałem w tytule, tekst ten jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla mężczyzn. Dlatego nie będę bawił się w subtelności. Mam zamiar napisać całą prawdę bez ogródek. Męska potencja to apetyt na życie, to te minimum pewności siebie, które sprawia, że kobiety są do Ciebie prawie magnetycznie przyciągane. Jeśli myślisz, że Twoja potencja przekłada się tylko na kwestie łóżkowe, to jesteś w błędzie. Potencja to sposób zachowania, styl bycia.

Nie chodzi o to, by być nieczułym mucho i stereotypowym twardzielem. Potencja wcale nie wyklucza wrażliwości, nie zaprzecza postawie słuchania wobec partnerki i chęci sprawiania jej jak największej przyjemności. Potencja nie pozwala jedynie na nadwrażliwość i rozczulanie się na sobą. Z czego się biorą typowe męskie nałogi? Brak wrażliwości na problemy kobiety, z którą jesteś, alkoholizm, czy brak ruchu? Z czego wynika obżarstwo i jego konsekwencje? Z tego, że Ci się nie chce. Skoro Ci się nie chce, to Twoja potencja też będzie słaba, albo po prostu – zerowa. To nie jest sprawa erekcji lub jej braku, to jest sprawa chęci do życia.

Preparaty i leczenie impotencji

Pozwolę sobie pójść jeszcze dalej. Nawet preparaty i tabletki, które sprawiają, że potencja wzrasta, są przeznaczone dla tych, którym choć trochę się chce. To nie brak erekcji jest największym problemem, ale to, że wielu mężczyznom nawet się nie chce spróbować czegoś z tym zrobić.

Tabletek i metod leczenia jest sporo, ale sposobu na to, że komuś się nie chce, że mu nie zależy, po prostu nie ma! Ciągle obracam się pośród mężczyzn, którym brakuje agresji. To pozytywna męska cecha. Nie taka agresja, która każe bić żonę, albo wdawać się w uliczne awantury, ale taka agresja, która dopinguje, by zrobić wszystko, aby kobiecie z którą jesteś, było jak najlepiej. To jest właśnie męska potencja! Ci, którzy twierdzą inaczej nie mają o niczym pojęcia.

Dwa oblicza feminizmu

Żyjemy w świecie bardzo sfeminizowanym. Nie mam nic przeciwko feminizmowi oraz dowartościowaniu kobiet. Sporo dobrego dokonało się dzięki temu ruchowi i umożliwiono kobietom osobisty rozwój. Takiej możliwości nie miały przez wieki. Taki feminizm popieram z całej duszy i z całego serca. Chcę, by moja partnerka rozwijała się intelektualnie i zawodowo oraz na wszystkie inne sposoby.

Jednak nie zgodzę się nigdy na feminizm, który robi z nas mężczyzn trzęsące się galarety. Wierzcie mi, nie takich mężczyzn chcą mieć kobiety. Po co komu bezbarwny i zahukany facet? Gdzieś w tym wszystkim zaginęła nasza męska potencja, nasza wola walki, nasza chęć zdobywania. Mężczyzna, któremu nie dopisuje życiowa potencja nie jest dla kobiety interesujący.

Z drugiej strony…

Teraz na koniec pora odwrócić wszystko do góry nogami. W momencie, gdy zaczniemy robić wszystko, aby nasza potencja (ta rozumiana wprost) była jak najwyższa, czyli będziemy ćwiczyć, odpowiednio się odżywiać, przyjmować witaminy (zwłaszcza C i E), minerały (cynk, magnez i selen) wzrośnie też nasza chęć do życia. Sprawność w łóżku da nam siłę do walki o wszystko inne. To takie zamknięte kolo. Łańcuch, w którym nie można lekceważyć żadnego ogniwa. Jeśli potrzebujesz preparatu na potencję to go kup. Wszystko, byle nie siedzieć i nie płakać nad sobą.

Większość seksuologów powtarza od lat, że najważniejszym organem seksualnym jest mózg. To tam rodzi się potencja i tam zamiera. Dodam od siebie, że mózg, w którym jest wola walki i wola zwyciężania. Nasza męska potencja to nie fizjologia, to chęć do życia w pełni. Fizjologiczna potencja może być przywrócona tabletkami, ale resztę musimy już zrobić sami.

4,86_S

Powiązane:

  1. Jeszcze nie impotencja, ale czy jeszcze prawdziwa potencja?


Leave a Comment