O czym świadczy popyt na Corrige?
Można się zastanawiać, czy w ostatnich latach poświęca się więcej uwagi sprawom seksu niż kiedyś. Niewątpliwie więcej się pisze i mówi na ten temat, ale niekoniecznie oznacza to naprawdę większe zainteresowanie niż dawniej. Wydaje się, że chodzi o coś innego. Od pewnego czasu zaczynamy seks traktować bardziej normalnie! Dziś już mało kogo bulwersują sklepy z akcesoriami erotycznymi lub różne preparaty ułatwiające życie seksualne, które pojawiły się w aptekach i na internetowych stronach.
Coraz mniej oporów mamy przed kupowaniem takich środków jak viagra czy corrige, a prezerwatywy są dostępne nawet w placówkach z kosmetykami. Wszystko wydaje się być w najlepszym porządku, a nasze życie seksualne rozkwita.
Lepiej czy gorzej i czy potrzebny jest Corrige?
Czy jednak nie jest to zbyt optymistyczna diagnoza? Czy rzeczywiście nasza erotyka tak rozkwitła i nie natrafia teraz na żadne przeszkody? Już sam fakt, iż potrzebne są środki typu corrige lub preparaty wzmacniające męską potencję, nieco zaburza ten pozytywny obraz.
Są tacy, którzy twierdzą wprost, że wokół jest zbyt wiele seksualnych bodźców. W reklamach, w kolorowych gazetach, w telewizji i w internecie aż roi się od nich. Należałoby wręcz zaostrzyć przepisy prawne w tym względzie i znacznie ograniczyć podobne przekazy. Na szczęście ludzie ci stanowią zdecydowaną mniejszość.
Powszechna dostępność prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych oraz preparatów wzmacniających potencje lub przedłużających stosunek, jak choćby corrige, świadczy o dużym postępie. Zaczynamy nie tylko mówić otwarcie o seksie, ale także mniej wstydzimy się przyznawać do problemów w tej sferze.
Można jednak spojrzeć na te zjawiska od drugiej strony. Skoro panowie masowo kupują corrige i inne podobne środki, to widocznie mają więcej problemów z seksem niż kiedyś. Wytrysk przedwczesny, jeśli wierzyć statystykom, dotyka aż 40% z nich. Sporo ma także problemy z potencją. Jak to więc jest? Jest lepiej, czy jednak może gorzej?
Równouprawnienie, świadomość i wymagania
Wprawdzie nie zawsze tak było, ale w epoce wiktoriańskiej wkradło się w powszechną świadomość wiele przekłamań. Powszechnie uważa się, że seks był uważany za coś złego w średniowieczu. Jest to mylne przeświadczenie. Wprawdzie głoszono wówczas, że ciało jest grzeszne, a stosunek płciowy służy jedynie prokreacji, to jednak większość ludzi nie przejmowało się tym nadmiernie w życiu. Do prawdziwych zahamowań doszło znacznie później. To właśnie dziewiętnastemu stuleciu zawdzięczamy wszystkie skrzywienia w tej dziedzinie.
W tamtych czasach nikt nie myślał o poprawie potencji i nie mówił o wytrysku przedwczesnym. Nie było odpowiedników dzisiejszej viagry lub corrige. Tylko w nielicznych kręgach uznawano prezerwatywy. Seks był domeną mężczyzn. Kobieta nie miała tu nic do powiedzenia i zwykle nie dawało jej to żadnej satysfakcji. Mężczyźni nie musieli się przejmować, czy współżycie wychodzi im dobrze czy też źle. Jeśli pojawiały się dzieci, to znaczyło, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Sporo dobrego przyniósł feminizm. Stopniowo kobiety zyskiwały większą świadomość swoich potrzeb. Tak rozpoczęła się rewolucja seksualna. Mężczyźni poczuli się nieco zagrożeni. Zaczęto od nich wymagać w łóżku. Nagle okazało się, że spora liczba panów nie staje na wysokości zadania. Tak właśnie doszło do tego, że potrzebna stała się viagra, corrige i masa innych podobnych preparatów.
Nie jest ani dobrze ani źle, a Corrige może się przydać
Nie można więc uznać, że skoro współcześni mężczyźni coraz częściej sięgają po corrige i inne preparaty, to jest z nimi gorzej niż kiedyś. To raczej ich partnerki uświadomiły sobie, że może być lepiej. Kiedyś nie miały nic do powiedzenia, teraz są bardziej wymagające.
Ta sytuacja ostatecznie wydaje się dobra zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Stawianie wymagań zmusza do rozwoju. Dzięki temu seks jest zdecydowanie lepszy, a satysfakcja większa u obu stron. Dzięki corrige stosunek może trwać godzinę lub więcej. Wystarczy minimum wiedzy z fizjologii, by wiedzieć, że tak narastające napięcie musi doprowadzić do silniejszego orgazmu u mężczyzny. Natomiast kobiety z zasady potrzebują dłuższej stymulacji, by osiągnąć stan rozkoszy.
Można więc spokojnie uznać, że nie jest ani tak dobrze ani tak źle, jak mogłoby się wydawać. Jako społeczeństwo staliśmy się bardziej świadomi i mamy więcej chęci na pozytywne zmiany: stylu życia, odżywiania, bezpiecznego odchudzania, poprawy jakości i zadowolenia z seksu. Zresztą nie tylko chęci, ale także możliwości. Preparat corrige daje ich sporo. Tych możliwości nie mieli dżentelmeni epoki wiktoriańskiej. W zasadzie mieli tak niewiele, ze nie ma im czego zazdrościć. Jestem zdania, że wymagająca w łóżku partnerka jest o wiele lepsza niż potulna dama z tamtych czasów – zupełnie nieświadoma swoich praw i możliwości. Zamiast tęsknić za tamtą epoką, lepiej pomyśleć o corrige…
4,88_S
Brak podobnych postów.
- 0 Comments
- Post a comment
