Długość penisa – istotna czy nie?
Trudno stwierdzić, czy to czasy w jakich żyjemy sprawiają, że kwestia długości penisa urasta do rangi ogromnego problemu, czy było tak zawsze, tyle tylko, że nigdy dotąd tak często o tym nie mówiono. Na pewno kwestie związane z naszą seksualnością są dziś omawiane znacznie częściej choćby z tego powodu, że mamy do dyspozycji doskonałe narzędzie zapewniające nam anonimowość (internet), ale nawet w internecie poziom szczerości bywa dość wątpliwy i trudno na tej podstawie wyciągać w pełni miarodajne wnioski. Jedno jest pewne – dla niektórych mężczyzn długość penisa bywa kwestią dość istotną. Nieco inaczej wygląda to z punktu widzenia ich partnerek, ale ten aspekt, jako drugorzędny bywa często pomijany. W końcu penis pozostaje symbolem męskości, a tę swoją cechę zdecydowana większość mężczyzn poddaje indywidualnej samoocenie opartej w dużej mierze na porównaniach z innymi przedstawicielami tej samej płci.
Czy długość penisa ma znaczenie?
Dla mężczyzn na pewno tak. I zastanawianie się nad kwestią rozmiaru (czy penis jest normalny, czy nie za mały) jest najnaturalniejszą rzeczą na świecie. Chłopcy, a potem mężczyźni, porównują swoje penisy z penisami innych przedstawicieli płci i, jeśli we własnej subiektywnej ocenie, na tle porównań wypadają zbyt słabo, robią się drażliwi, a niektórzy panowie wręcz marzą o tym, by penisa powiększyć. O ile nie postępują wtedy wbrew zdrowemu rozsądkowi wszelkie działania mające na celu poprawę wyglądu penisa (i jego sprawność) mają sens, ale przy okazji popełnianych jest też wiele błędów. Należy więc przede wszystkim pamiętać o tym, że męski członek jest bardzo drażliwym i bardzo wrażliwym instrumentem, wszelkie nieodpowiedzialne, podejmowane na własną rękę działania, mogą mu bardzo zaszkodzić.
Jak problem widzą kobiety? Podchodząc do kwestii rozmiaru penisa czysto praktycznie należy jednoznacznie stwierdzić, że zdecydowana większość kobiet woli penisy większe w obwodzie (grubsze) od penisów długich, których część pań wręcz się obawia. Odczuwanie penisa w pochwie jest jednak na tyle subiektywne, że i w tym przypadku trudno wyprowadzić jakąś obowiązującą prawidłowość. Na pewno natomiast w czasie seksu liczy się technika i zaangażowanie.
Średnie długości penisa
Wyniki około 20% mężczyzn uznaje się za średnią. De facto rozmiary te wcale średnią nie są, bowiem dotyczą zaledwie 1/5 mężczyzn, ale jeśli już o tym mówimy przyjrzyjmy się statystykom. I tak: średnia długość penisa w stanie spoczynku (tj. bez erekcji) wynosi od 8,5 do 10 cm mierzonych od podstawy. W szczególnych warunkach (zimno) penis może skurczyć się do jeszcze mniejszych rozmiarów. W stanie erekcji długość penisa u najliczniejszej grupy mężczyzn wynosi od 14 do 18 cm. Warto przy okazji zauważyć, że mężczyźni z krótszymi penisami w stanie spoczynku rosną bardziej (nawet o 100%) od mężczyzn, których penisy w stanie bez erekcji wydają się dłuższe. W rzeczywistości trudno więc dokonywać miarodajnych porównań np. w szatni czy pod prysznicem.
Jedno jest pewne – niezależnie od długości i grubości penisa kobieca pochwa jest takim narządem, który idealnie dostosowuje się do znajdującego się w niej kształtu. Penis wypełni więc pochwę niezależnie od wielkości, jeśli do tego partnerka ma silne, wyćwiczone mięśnie Kegla bez większych problemów, niezależnie od rozmiaru, można osiągnąć rozkosz w trakcie uprawiania seksu. Jeśli jednak długość penisa staje się czynnikiem znacznie obniżającym samoocenę i przyczyniającym się do powstawania zahamowań i kompleksów warto coś z tym zrobić. Penisa na szczęście można trochę powiększyć.
- 0 Comments
- Post a comment
Niekończący się spór o rozmiar penisa
O co w tym wszystkim chodzi?
Pytanie o rozmiar penisa co jakiś czas powraca. Gdy zaś powraca widać wyraźnie, że nie daje się na nie jednoznacznej odpowiedzi. Można się spotkać z całkowicie sprzecznymi zdaniami. Należy do dobrego tonu argumentować, że rozmiar penisa nie ma żadnego znaczenia w pożyciu seksualnym. Skoro więc nie ma znaczenia, to dlaczego wielu mężczyzn uparcie pragnie go zwiększyć, a inni mają po prostu z tego powodu kompleksy?
O co właściwie chodzi i komu zależy, by rozmiar penisa był jak największy? Czy wszystkie środki i metody powiększające są jedynie skutkiem marketingowego nagłośnienia? Może wmówiono nam, że powinniśmy zwrócić uwagę na rozmiar penisa, a w rzeczywistości jest tak, jak mówią sceptycy, że nie ma to znaczenia?
Nie wiem, czy uda mi się w zadowalający sposób odpowiedzieć na te pytania. Postaram się jednak w miarę możliwość i posiadanej wiedzy temat naświetlić.
Trochę antropologii przyprawionej przekorą
Należałoby spojrzeć na rozmiar penisa z o wiele szerszej perspektywy. Tę perspektywę dają nam badania antropologiczne. Nie chcą się nadmiernie rozwodzić nadmienię tylko, że kulty falliczne są obecne u wielu ludów. Wszędzie też duży rozmiar penisa stanowi powód do dumy. To jednak jeszcze niczego nie wyjaśnia. Może bowiem nasuwać proste wytłumaczenie, że mężczyźni od zawsze mieli niewłaściwe podejście do tej sprawy.
Jednak pozwolę sobie z przekorą zapytać, jakie podejście jest właściwe? Skoro przez całą historię ludzkości mężczyźni zważali na swój rozmiar penisa, a kobiety wyśmiewały tych, którzy mieli zbyt małe członki, to czy rzeczywiście mamy obecnie do czynienia z jakąś fanaberią i przemijającą modą?
Ciągle jak refren powtarza się to stwierdzenie, że rozmiar penisa nie ma dla kobiet znaczenia. Tylko dlaczego w takim razie kobiety prymitywnych plemion pozbawione tej naszej otoczki kulturowej i przesadnego zawstydzenia, śmieją się wprost z mężczyzn o zbyt małych członkach, a rozmiar penisa poszczególnych wojowników jest ich ulubionym tematem plotek?
Zawsze możemy zasłaniać się naszym ucywilizowaniem. My nie jesteśmy tak prymitywni. Tylko tak naprawdę w dziedzinie seksu nie dokonaliśmy żadnego postępu przez ostatnie tysiąclecia, a mamy za to za sobą sporo okresów regresu. Gdzież się podziała bogata seksualność starożytnych cywilizacji? Nie chcę nikogo zanudzać, podsumuję ten krótki wywód antropologiczny prostym stwierdzaniem, że jednak rozmiar penisa ma znaczenie. Jeśli nawet nie jest to znaczenie ściśle fizjologiczne, bo do tego odwołują się krytycy wszystkich metod powiększania penisa, to na pewno ma znaczenie psychologiczne. Zarówno dla mężczyzny, jak i dla jego partnerki. Przekłamanie wypływa z niewłaściwie zadanego pytania. Zapytać należy kobiety, czy chciałby aby ich partner miał bardzo mały rozmiar penisa. Jak myślicie, co odpowiedzą? Od razu okaże się, że jednak ma to znaczenie i podważymy raz na zawsze wyniki wszystkich wcześniejszych statystyk. Wytrącimy wówczas z ręki broń tym, którzy na te statystyczne badania uparcie się powołują.
Ofiary marketingu?
Zawsze też można stwierdzić, że co jak co, ale rozmiar penisa jest sprawą na tyle prywatną, że to od nas samych zależy, czy chcemy by był większy, czy też nie. Nikt nie będzie nam dyktował, jaki ma być nasz rozmiar penisa.
Czy skoro ktoś chce go powiększyć, oznacza to od razu, że jest ofiarą reklam i marketingu? Prawie dziennie znajduję w mojej skrzynce mailowej reklamy środków powiększających rozmiar penisa i poprawiających potencję. Nawet w telegazecie TVP znajdziecie podobne reklamy. Jednak na długo przed tym, jak zrodziła się idea współczesnej reklamy i cały świat mediów, mężczyźni starali się powiększyć rozmiar penisa. Przecież inaczej nie postałyby na Bliskim Wschodzie specjalne zestawy ćwiczeń. Nie byłoby niektórych kultów fallicznych ani indyjskich metod powiększania członka.
Nie tylko fizjologia
Wydaje mi się, że nazbyt często poszukujemy utylitarnych wytłumaczeń dla wszystkiego. Nie wiem, czy od strony praktycznej rozmiar penisa ma jakieś znaczenie, ale poza czystą fizjologią istnieje też sfera psychiki i kultury. To one wspólnie tworzą całą osnowę życia seksualnego, które dla człowieka nigdy nie było tylko i wyłącznie sprawą prokreacji. Trzeba to zrozumieć, by we właściwym kontekście umieścić troskę mężczyzn o rozmiar penisa.
Coś jest w nas takiego, coś bardzo głęboko ukrytego, co nakazuje nam zadbać o rozmiar penisa. Może to jakaś ewolucyjna pozostałość? Być może jest to tylko nawarstwienie kulturowe, które towarzyszy nam od wieków. Nieważne. Nie musimy się wcale wstydzić tego, że chcemy by nasz rozmiar penisa był większy. Obecnie mamy całą gamę środków i metod, dzięki którym możemy to uzyskać. To czy po nie sięgniemy nie zależy od reklam ani od toczących się dyskusji. To na szczęśćcie tylko nasz prywatny i indywidualny wybór.
4,81_S
Wybór metody powiększania penisa
Na wszelki wypadek lepiej zachować dystans…
Gdy w trakcie programów telewizyjnych lub audycji radiowych padają pytania o metody powiększania penisa, lekarze i seksuolodzy zachowują daleko idący dystans, a czasem nawet przejawiają sceptycyzm. Jest to zjawisko odosobnione i typowe jedynie dla naszego kraju. W większości krajów zachodnich metody powiększania penisa już dawno znalazły uznanie świata medycznego. Co prawda wszędzie znajdą się tacy, którzy będą je uparcie krytykowali, ale są oni w mniejszości. Być może w takim razie nasi specjaliści nie chcą zostać posądzeni o reklamowanie takiej lub innej metody powiększania penisa?
Niezależnie od przyczyn, stan rzeczy stopniowo zmienia się także u nas i coraz częściej słychać przychylne choć jeszcze nieśmiałe zapewnienia bardziej odważnych lekarzy, że metody powiększania penisa nie są szkodliwe dla zdrowia, a w wielu wypadkach mogą pomóc w pozbyciu się problemów i zahamowań seksualnych mężczyzn. Pośrednio będzie się to przekradało na większą satysfakcję również u kobiet.
Satysfakcja partnerki
Od razu w tym miejscu możemy rozprawić się z twierdzeniem, że metody powiększania penisa są tylko ekstrawagancją mającą na celu podbudować wybujałe męskie ego. Dla kobiet natomiast wielkość członka ma niewielkie znaczenie lub nawet nie ma go wcale.
Problem jednak wcale nie leży bezpośrednio w wielkości i tu możemy częściowo przyznać rację tym, którzy krytykują metody powiększania penisa. Bardziej problematyczna jest siła erekcji i zdolność kontrolowania wytrysku. Prawie wszystkie znane obecnie metody powiększania penisa oddziałują pozytywnie w tym zakresie.
Do tego dochodzi kwestia kompleksów. Im jest ich mniej, tym lepiej. Natomiast wielkość jest dla kobiet rzeczą dość indywidualną. Są i takie, które jednak wolą, gdy penis jest nieco większy. Tak więc, jeśli nawet metody powiększania penisa nie oddziałują bezpośrednio na satysfakcję uzyskiwaną przez partnerkę, to na pewno mają wpływ pośredni.
Która metoda lepsza?
Odrębnym zagadnieniem jest wybór właściwej metody powiększania penisa i porównanie tych metod. Często popełnia się ten błąd, że przeciwstawia się poszczególne sposoby i argumentuje, że dana metoda jest lepsza od innych. Tymczasem jest ich przynajmniej kilka i każdy może wybrać tę, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Gdybym już miał unikać jakiejś metody powiększania penisa i uznawać ją za gorszą od innych, to wskazałbym na chirurgiczne powiększanie członka. Po prostu jest to sposób mimo wszystko ryzykowny. Wiem, że wiele się zmieniło w tym zakresie i dziś uzyskuje się niezłe efekty, ale jednak jakiś poziom ryzyka pozostaje.
Wszystkie inne metody powiększania penisa zapewniają też dodatkową gratyfikację w postaci wzmocnienia erekcji, czego raczej skalpel chirurga dać nie może, a nawet zdarza się, że po zabiegu pojawiają się trudności z erekcją.
Na pewno plusem tej metody powiększania penisa jest to, że przynosi bardzo szybkie i widoczne efekty. Od razu członek jest większy i w razie potrzeby można skorygować jego krzywiznę. Potem wystarczy trochę odczekać, aby wszystko się wygoiło i już jest dobrze. To pod warunkiem, że nie pojawią się wspomniane komplikacje.
Za najsłabiej działający sposób można uznać pompkę. Wprawdzie efekt jest natychmiastowy, ale dość krótkotrwały. Wiele osób waha się nawet, czy można zaliczyć pompki do metod powiększających. Po dłuższym użytkowaniu widać zmiany, więc ostatecznie możemy się zgodzić, że jest to także sposób na zwiększenie rozmiaru członka.
Indywidualny wybór
Wszystkie inne metody powiększania penisa są zarówno dość wydajne, jak i bezpieczne dla zdrowia. Należy tu wymienić ćwiczenia według starej arabskiej szkoły oraz ekspandery, czyli urządzenia rozciągające. Obok tych mechanicznych sposobów mamy jeszcze tabletki i żele.
Co więc wybrać i z jakiej metody powiększania penisa skorzystać? Tak jak już wcześniej nadmieniłem jest to sprawa indywidualna. Niektórym potrzebne są ćwiczenia, gdyż mają wówczas poczucie, że aktywnie modelują swoje ciało. To w jakimś stopniu pomaga. Dla innych lepszym rozwiązaniem będzie ekspander lub tabletki. Są to metody dobre dla osób nie mających zbyt dużo wolnego czasu.
Jeśli już wybierzemy te ostatnie metody powiększania penisa, to musimy zadbać o to, by otrzymać pełnowartościowy towar. Odradzam kupowanie ekspanderów lub preparatów z niesprawdzonych źródeł. Internetowe giełdy pełne są takich „okazji” i „promocji”. Lepiej zapłacić nieco więcej, ale mieć gwarancję jakości i przekonać się, że dany produkt posiada wymagane certyfikaty medyczne. Kupując w solidnej firmie możemy też zwykle skorzystać z dyskretnych konsultacji, co również może okazać się ważne. Nie zawsze będziemy potrafili gdzie indziej dopytywać się o metody powiększania penisa i związane z nimi wątpliwości.
4,75_S
Gdy dowiedzieliśmy się, że istnieją ćwiczenia powiększające penisa…
Do niedawna zupełnie nieznane
Od pewnego czasu ćwiczenia powiększające penisa wzbudzają szczególne zainteresowanie. Prawdopodobnie wiedza o nich upowszechniła się wraz z pojawieniem się łatwego dostępu do internetu. Dziś w zasadzie nie mam chyba nikogo ze znajomych, kto nie miałby łącza internetowego w domu. Nie do końca jest też prawdą, że internet dał nam dostęp do wiedzy. To już zależy od tego, kto, jak i czego szuka. Niemniej wcześniej trudno było znaleźć cokolwiek jeśli chodzi o ćwiczenia powiększające penisa.
Bo w zasadzie gdzie mieliśmy ich szukać? Nikt o nich nie pisał w książkach dostępnych w księgarniach. Nie słyszało się też o tym w telewizji. Być może już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecie były w pierwszych sex shopach dostępne jakieś podręczniki lub kasety opisujące ćwiczenia powiększające penisa. Jednak nie docierały te wiadomości do ogółu mężczyzn, bo wbrew temu co czasem przypisują nam kobiety, większość z nas nie odwiedza tego rodzaju sklepów. Czemu? Może jesteśmy bardziej nieśmiali niż się wydaje?
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w internecie. Tu można czytać o wszystkim i oglądać wszystko. Cieszymy się z pozoru anonimowości, która wprawdzie nie jest taka oczywista, jak wydaje się wielu przeciętnym internautom, ale ostatecznie ćwiczenia powiększające penisa to nic złego, więc czytać o tym można i nie ryzykujemy, że zobaczy nas ktoś z rodziny lub znajomych, gdy wychodzimy ze sklepu, z którym wolimy by mimo wszystko nas nie kojarzono.
Bez nadmiernego psychologizowania
Czemu właściwie pociągają nas ćwiczenia powiększające penisa? Można na to pytanie różnie odpowiedzieć. Postaram się jednak unikać banalnych uproszczeń. Nazbyt wielu ludzi chciałoby wskazywać na ćwiczenia powiększające penisa jako sposób walki z kompleksami. Można też w podtekście tej popularno-psychologicznej analizy dopatrzeć się sugestii, iż sposób to zawodny i niedoskonały.
Oczywiście nie każdy mężczyzna musi stosować ćwiczenia powiększające penisa. We wszystkim wskazany jest umiar. Czy jednak dla tych wielu tysięcy, którym natura poskąpiła przynajmniej średniej wielkości nie będzie to najlepsze rozwiązanie wielu dylematów? Tylko możemy się domyślać ile okazji stracił każdy z nich z powodu swoich zahamowań i kompleksów.
Nie bez znaczenia jest też fakt, iż ostatnio męskość jest w odwrocie,a to właśnie kobiety są stroną bardziej aktywną i co ważniejsze wymagającą!
Elektroniczne podręczniki
Tak oto za sprawą internetu dowiadujemy się, że istnieją ćwiczenia powiększające penisa. Pojawiły się podręczniki w formie elektronicznej, które krok po kroku wyjaśniają jak powinny wyglądać poszczególne sesje. To, że tkanki tego narządu są rozciągliwe i do pewnego stopnia można je kształtować wiedzieli już starożytni.
Powstaje za to inne pytanie. Czy warto kupić taki podręcznik opisujący ćwiczenia powiększające penisa? Z różnych wzmianek można się mniej więcej dowiedzieć, jak powinno to wyglądać. Jednak te bezpłatne instruktaże są na tyle pobieżne, że nie dają pełnego wglądu w tematykę. W praktyce istnieje sporo technik masażu członka, które doprowadzają do jego powiększenia. Trzeba odpowiednio manipulować intensywnością i rodzajem ruchów. Wiadomo, że czasem dochodzi do przystosowania i wówczas metoda musi być zmieniona. Tego wszystkiego już bez podręcznika się nie dowiemy.
Innym rozwiązaniem są płatne portale. Płacimy za dostęp do nich i tam bezpośrednio on-line poznajemy poszczególne ćwiczenia powiększające penisa. Czasem dołączone są także materiały filmowe. Wszystko to jednak wymaga nakładu finansowego i czasowego. Niewątpliwie ćwiczenia powiększające penisa wymagają regularności i wygospodarowania kilkudziesięciu minut dziennie.
Alternatywa i oszczędność czasu
Dzięki temu samemu internetowi możemy się przekonać, że istnieją sposoby, by zastąpić ćwiczenia powiększające penisa czymś równie skutecznym i na pewno mniej czasochłonnym. Są to urządzenia rozciągające. Wystarczy kupić i codziennie zakładać na określony okres czasu takie urządzenie. Noszenie go nie przeszkadza w innych zajęciach. Korzyść jest widoczna zarówno jeśli chodzi o oszczędność czasu, jak i wielkość członka.
Zarówno ćwiczenia powiększające penisa, jak i przyrządy rozciągające mają swoich zwolenników, którzy uważają, że wybrana przez nich metoda jest najlepsza. Obraz nie byłby pełny, gdybyśmy jeszcze nie wspomnieli o tabletkach i żelach o podobnym działaniu oraz o pompkach próżniowych. Z wszystkich tych metod, ćwiczenia powiększające penisa wymagają największego zaangażowania. Są osoby uważające, że jedynie odpowiedni nakład pracy i czasu daje jakieś wymierne efekty i to właśnie oni wybierają ćwiczenia powiększające penisa. Czy mają rację? Do pewnego stopnia tak. Jednak nie zapominajmy, że wybór odpowiedniego urządzenia rozciągającego także wymaga zaangażowania. Trzeba sprawdzić certyfikaty i opinie klientów. Dopiero wtedy możemy mieć pewność, że nie kupujemy jakiejś podróbki lub bubla.
4,91_S
Jeszcze nie impotencja, ale czy jeszcze prawdziwa potencja?
Nieszczęśliwa epoka nieszczęśliwych ludzi
Od kiedy panie nabrały większej świadomości swojego ciała i praw przysługujących im w życiu intymnym, męska potencja stanęła przed o wiele większym wyzwaniem. Przez wieki dla znaczniejszej liczby kobiet seks oznaczał jedynie wypełnianiem obowiązku. Przyjemność w tej dziedzinie mieli jakoby odczuwać tylko mężczyźni. Szczytem takiego podejścia była epoka wiktoriańska z jej wszystkimi zahamowaniami i sztywnością nie tylko w dziedzinie seksualnej. Ani nigdy wcześniej, ani też nigdy później seks nie był tak deprymowany. To wiązało się także z oziębłością emocjonalną i dość płytkim poziomem relacji męsko-damskich, ale nie będziemy tutaj szczegółowo analizować tej jednej z najbardziej nieszczęśliwych epok. Dość powiedzieć, że ci mężczyźni, których nadmierna potencja nie znajdowała ujścia w domowym zaciszu, byli najczęściej klientami domów publicznych. Dopiero praca Freuda w jakiejś mierze odsłoniła ten dysonans społeczny i psychiczny. Z jednej strony sztywna i nieludzka moralność, a z drugiej wielki rozkwit prostytucji. Tak źle nie było nawet w średniowieczu, a starożytny rozwój kultury erotycznej możemy wspominać z nostalgią.
„Kwestia publiczna”
Teraz panie stały się równoprawnymi partnerkami życia intymnego, a seks przestał być czymś wstydliwym lub co gorsza „niemoralnym”. Wbrew powszechnemu mniemaniu kobiety między sobą częściej rozmawiają o seksie niż mężczyźni i podają zwykle więcej intymnych szczegółów. Teraz mogą się łatwo dowiedzieć na jakim poziomie pozostaje potencja ich partnerów. Koleżanka dokładnie wszystko o powie i łatwo o porównanie. Panowie mogą się czuć tym oburzeni, ale nie mają tu zbyt wiele do powiedzenia.
To sprawia, że potencja i jej poziom przestają być tylko i wyłącznie sprawą pomiędzy dwojgiem partnerów. Szeptane porównania czynią z niej nieomal „kwestię publiczną”. O zgrozo! To jeszcze jeden, obok wielu innych, powód, aby postarać się, by potencja była na jak największym poziomie.
Przechwałki przy kieliszku i kuflu
Tymczasem większość mężczyzn pozostaje w nieświadomości. Żyją tak, jakby ich potencja nie polegała stałej ocenie kobiecych „koleżeńskich komitetów”. Uważają, że jeśli uda im się osiągnąć poziom aktywności seksualnej dwóch lub trzech razy tygodniowo, to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Mogą oczywiście kolegom przy drinku lub piwie po pracy opowiadać niestworzone historie. Mogą tryskać dowcipami o podłożu erotycznym, ale ich potencja od tego nie wzrośnie.
Można mi wierzyć albo i nie, ale to wprawdzie jeszcze nie impotencja, lecz wcale do niej nie jest daleko. Jeśli stać nas na to, by kochać się kilka razy w ciągu jednej nocy i powtarzać to niemal codziennie, to można uznać, że potencja jest na odpowiednio wysokim poziomie. Ci, którzy tego faktycznie dokonują i którym potencja naprawdę dopisuje, nie muszą się chwalić i w ten sposób dowartościowywać. To najczęściej ci mężczyźni, którzy o seksie mówią niewiele.
By potencja eksplodowała…
Bynajmniej nie opowiadam niestworzonych historii. Istnieje co najmniej kilka sposobów mogących sprawić, że potencja podniesie się kilkakrotnie – o ile można to tak mierzyć. Możemy przecież przyjąć jako miarę ilość stosunków, jakie jest się w stanie odbyć w ciągu jednej doby. W ten sposób potencja staje się wartością wymierną. Proszę też pamiętać, że pragnienie odbywania większej ilości satysfakcjonujących stosunków to nie erotomania, lecz rzecz normalna i ludzka. Nieludzka epoka wiktoriańska zakończyła się już na szczęście dość dawno.
Wysoka potencja to dobra dieta. Dużo białka i odpowiednie dawki tłuszczów. Niski poziom białka, zbyt mało tłuszczu – to niski poziom testosteronu. Resztę proszę sobie dopowiedzieć. Ważne są też witaminy i minerały. Najważniejszy będzie cynk i magnez oraz witamina C i E.
Należy zacząć ćwiczyć. Jednak nie jakieś tam leniwe machanie kończynami przed telewizorem. By potencja naprawdę była większa trzeba ćwiczyć ciężko i intensywnie, czyli: siłownia i duże ciężary.
Dobrym wspomaganiem dla takiego stylu życia, poza innymi suplementami, będzie produkt firmy CobecoPharma – Orgazm Extra. Nawet jeśli nie będziemy dobrze się odżywiać ani też ćwiczyć, preparat sprawi, iż nasza potencja eksploduje. Jednak mimo, że to bardzo dobry produkt, odradzam ograniczanie się tylko do niego. O wiele lepiej będzie dodać też dietę i trening. To rewelacyjne połączenie. Tylko wówczas nasza potencja będzie imponowała nie tylko partnerce, ale również jej koleżankom, bo zapewne nie omieszka się tym faktem pochwalić. Przyczyni się to do kłopotów partnerów tychże koleżanek, ale gdy w grę wchodzi potencja, męska solidarność musi zejść na drugi plan. Oni przecież też mogą się bardziej postarać.
4,67_S
Wpływ suplementów na potencję
Czy to ma wpływ?
Obecnie zasypywani jesteśmy najróżniejszymi suplementami i preparatami prozdrowotnymi. Prawie każdy coś połyka, by poprawić swoje zdrowie. Nie chodzi już tylko o sportowców lub amatorów siłowni, którzy korzystają więcej z takich specyfików, lecz o przeważającą większość mężczyzn i kobiet. Przyczyniają się do tego w dużym stopniu reklamy, lecz także fakt, że przetworzona żywność ze sklepu nie dostarcza wystarczającej ilości minerałów i witamin. Jednak w pewnym momencie przychodzi czas na refleksję i panowie zaczynają się zastanawiać, jakie te preparaty mają wpływ na potencję.
Może się przecież okazać, że kupuje się różne suplementy tylko po to, by później z kolei zażywać specjalne preparaty na potencję. Taka opcja wydaje się mało pociągają. Poprawiać jednym rodzajem tabletek to co zniszczyły inne? Sytuacja w zasadzie paradoksalna.
Jest to obawa o tyle uzasadniona, że przecież zalewają nas doniesienia lekarzy i wyniki badań statystycznych mówiące, iż około 40% mężczyzn narzeka na potencję. Czyżby chodziło właśnie o to? Odpowiem od razu, że nie wydaje się to prawdopodobne. Nie ma wprawdzie dokładnych badań, ale faktu, że skarżymy się na potencję nie należy wiązać za bardzo z suplementacją. Raczej trzeba szukać źródeł problemu w jakości żywności i faszerowaniu jej chemikaliami oraz wszechobecnym, a tak niezdrowym – białkiem sojowym.
Dwa wyjątki
Od tej reguły znaleźć można dwa odstępstwa. Pierwszym z nich są suplementy na bazie białka sojowego. Tych zdecydowanie trzeba unikać, że względu na potencję. Białko takie konwertuje w estrogeny i poważnie zaburza gospodarkę hormonalną. Jeśli potrzebujemy suplementów białkowych, można sięgnąć po białko serwetkowe lub z jaj. Planuje się jeszcze wprowadzić na rynek suplementy z białka indyczego, ale to dopiero przyszłość. Duża podaż białek, czyli protein (oprócz sojowego) w każdej postaci dobrze wpływa na potencję. Niezależnie czy będzie to hydrolizat, izolat, czy też complex. Różnią się one tylko szybkością przyswajania.
Jeszcze z jednego powodu możemy skarżyć się na potencję. Do niektórych zachodnich suplementów dodaje się czasem prohormony. Ich status prawny nie został dostatecznie wyjaśniony, a działanie jest często bardziej szkodliwe niż niektórych sterydów, mogą więc mieć bardzo negatywny wpływ na potencję.
Kilka słów o żywności
Poza tymi wyjątkami nie musimy się obawiać, że suplementy źle wpłyną na potencję. Są one zwykle dokładniej badane niż żywność trafiająca do sklepów. O ile od czasu do czasu podejmuje się dyskusje na temat domniemanej szkodliwości suplementacji, o tyle jakość żywności nie budzi żadnych odzewów i producenci tej ostatniej mogą nas truć bez obaw. Wszelkie komisje i kontrole, które nawet sporządzają alarmujące raporty, są całkowicie ignorowane. Raport taki trafia na biurko decydenta i na tym sprawa się kończy, a zgodnie z prawem nie wolno nawet ujawniać nazw firm dopuszczających się poważnych nadużyć. O wpływie współczesnej żywności na potencję można pisać wiele, ale tu ograniczam się do tej krótkiej wzmianki, gdyż tematem artykułu są głównie suplementy i ich oddziaływanie na potencję.
ZMA
Udowodniony korzystny wpływ na potencję ma suplementacja cynkiem i magnezem oraz witaminami E i C. Można ten sam efekt, a nawet nieco lepszy uzyskać dzięki ZMA. Jest to specjalny preparat przeznaczony do wzmożenia procesów nocnej regeneracji sportowców. Z racji, iż znajdują się w nim chelatowane minerały, działa dobrze i skutecznie także na potencję. Należy przyjmować go przed snem. Jest to niestety produkt dość dogi i dlatego sporo osób woli zamieniać go na zwykły apteczny magnez i cynk. Działanie jest wówczas słabsze, ale również korzystne.
Specjalne preparaty na potencję
Pozostaje pytanie, czy przeparty oddziaływające bezpośrednio na potencję i w tym celu produkowane, można także zaliczyć do suplementów? Mimo, iż większość dostępna jest bez recepty nie są to suplementy w pełnym tego słowa znaczeniu. Ich rola nie sprowadza się do uzupełnienia brakujących składników diety. Działają odpowiednio pobudzająco oraz hamująco na niektóre receptory i dzięki temu zwiększają potencję i poprawiają erekcję.
Są to już preparaty bardziej ukierunkowane i potrzebne tym, którzy chwilowo lub trwale muszą jakoś dodatkowo wpływać na potencję i pobudzać reakcje erotyczne. Dostępne obecnie środki, mimo, iż nie są suplementami, są bezpieczne dla zdrowia i nie trzeba obawiać się skutków ubocznych ich przyjmowania. Niezlanie od tego, czy będą nam potrzebne, czy też nie, musimy starać się wyeliminować wszystkie czynniki negatywnie działające na potencję. Nie należy do nich większość suplementów. Natomiast powinno się wprowadzić realne i przynoszące wymierne korzyści kontrole producentów żywności. Trzeba też obalić w powszechnej świadomości mit o korzystnej dla zdrowia soi. To tu właśnie tkwi największe zagrożenie.
4,84_S
Potencja – tekst tylko dla panów!
Zrozumieć pojęcie
Męska potencja zazwyczaj kojarzy się tylko i wyłącznie ze sprawnością seksualną. Być może właśnie stąd bierze się wiele męskich problemów. Tymczasem potencja to nie tylko seks, to ogólnie rzecz biorąc stan napięcia życiowego i psychiczna wola walki. Ona w jakiś sposób przekłada się na sprawy intymne, ale z drugiej strony napędza nasze działanie na co dzień. Pozwala walczyć i zdobywać wszystko na czym nam zależy.
Nie mam zamiaru sprowadzać wszystkiego do psychologii, ale gdy przyglądam się niektórym mężczyznom, trudno mi oprzeć się wrażeniu, że ich potencja życiowa jest mizerna. Nie chodzi o to, że nie są sprawni w łóżku. Może i są, nie mnie w to wnikać, ale nawet jeśli dziś są, to szybko przestaną być. Tak się składa, że to w pierwszym rzędzie potencja psychiczna, swego rodzaju agresja w stosunku do życia, pozwala cieszyć się także seksem do późnej starości. Natomiast nijakość i miałkość, pewna nadmierna miękkość, szybko prowadzi do impotencji. To już w sensie dosłownym! Fakt, że duże znaczenie ma dieta i ćwiczenia, ale by podjąć wyzwanie, by dbać o siebie, dobrze się żywić i jeszcze mieć ochotę na ciężkie treningi, trzeba chcieć!
Potencja w życiu
Ile to razy słyszałem w życiu: „Jak Tobie się chce?”. No właśnie, nazbyt dużo na świecie jest ludzi, którym się nie chce. Tak jak napisałem w tytule, tekst ten jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla mężczyzn. Dlatego nie będę bawił się w subtelności. Mam zamiar napisać całą prawdę bez ogródek. Męska potencja to apetyt na życie, to te minimum pewności siebie, które sprawia, że kobiety są do Ciebie prawie magnetycznie przyciągane. Jeśli myślisz, że Twoja potencja przekłada się tylko na kwestie łóżkowe, to jesteś w błędzie. Potencja to sposób zachowania, styl bycia.
Nie chodzi o to, by być nieczułym mucho i stereotypowym twardzielem. Potencja wcale nie wyklucza wrażliwości, nie zaprzecza postawie słuchania wobec partnerki i chęci sprawiania jej jak największej przyjemności. Potencja nie pozwala jedynie na nadwrażliwość i rozczulanie się na sobą. Z czego się biorą typowe męskie nałogi? Brak wrażliwości na problemy kobiety, z którą jesteś, alkoholizm, czy brak ruchu? Z czego wynika obżarstwo i jego konsekwencje? Z tego, że Ci się nie chce. Skoro Ci się nie chce, to Twoja potencja też będzie słaba, albo po prostu – zerowa. To nie jest sprawa erekcji lub jej braku, to jest sprawa chęci do życia.
Preparaty i leczenie impotencji
Pozwolę sobie pójść jeszcze dalej. Nawet preparaty i tabletki, które sprawiają, że potencja wzrasta, są przeznaczone dla tych, którym choć trochę się chce. To nie brak erekcji jest największym problemem, ale to, że wielu mężczyznom nawet się nie chce spróbować czegoś z tym zrobić.
Tabletek i metod leczenia jest sporo, ale sposobu na to, że komuś się nie chce, że mu nie zależy, po prostu nie ma! Ciągle obracam się pośród mężczyzn, którym brakuje agresji. To pozytywna męska cecha. Nie taka agresja, która każe bić żonę, albo wdawać się w uliczne awantury, ale taka agresja, która dopinguje, by zrobić wszystko, aby kobiecie z którą jesteś, było jak najlepiej. To jest właśnie męska potencja! Ci, którzy twierdzą inaczej nie mają o niczym pojęcia.
Dwa oblicza feminizmu
Żyjemy w świecie bardzo sfeminizowanym. Nie mam nic przeciwko feminizmowi oraz dowartościowaniu kobiet. Sporo dobrego dokonało się dzięki temu ruchowi i umożliwiono kobietom osobisty rozwój. Takiej możliwości nie miały przez wieki. Taki feminizm popieram z całej duszy i z całego serca. Chcę, by moja partnerka rozwijała się intelektualnie i zawodowo oraz na wszystkie inne sposoby.
Jednak nie zgodzę się nigdy na feminizm, który robi z nas mężczyzn trzęsące się galarety. Wierzcie mi, nie takich mężczyzn chcą mieć kobiety. Po co komu bezbarwny i zahukany facet? Gdzieś w tym wszystkim zaginęła nasza męska potencja, nasza wola walki, nasza chęć zdobywania. Mężczyzna, któremu nie dopisuje życiowa potencja nie jest dla kobiety interesujący.
Z drugiej strony…
Teraz na koniec pora odwrócić wszystko do góry nogami. W momencie, gdy zaczniemy robić wszystko, aby nasza potencja (ta rozumiana wprost) była jak najwyższa, czyli będziemy ćwiczyć, odpowiednio się odżywiać, przyjmować witaminy (zwłaszcza C i E), minerały (cynk, magnez i selen) wzrośnie też nasza chęć do życia. Sprawność w łóżku da nam siłę do walki o wszystko inne. To takie zamknięte kolo. Łańcuch, w którym nie można lekceważyć żadnego ogniwa. Jeśli potrzebujesz preparatu na potencję to go kup. Wszystko, byle nie siedzieć i nie płakać nad sobą.
Większość seksuologów powtarza od lat, że najważniejszym organem seksualnym jest mózg. To tam rodzi się potencja i tam zamiera. Dodam od siebie, że mózg, w którym jest wola walki i wola zwyciężania. Nasza męska potencja to nie fizjologia, to chęć do życia w pełni. Fizjologiczna potencja może być przywrócona tabletkami, ale resztę musimy już zrobić sami.
4,86_S
Reklama, psychologia, a preparaty na potencję
Spam, reklama i misja
Jeśli przeszukuje się strony internetowe, trudno nie zauważyć mnóstwa reklam środków na potencję. W zasadzie nie trzeba nawet włączać przeglądarki. Wystarczy, że rano uruchomię komputer i zainstalowanego w systemie klienta pocztowego. Pośród maili, których adresatów znam, znajduje się także sporo spamu i rzadko się zdarza, bym nie dostawał reklam preparatów na potencję. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybym takowe preparaty zamawiał. Tyle, że nigdy tego nie robiłem. To nie wszystko. W telewizyjnej telegazecie można znaleźć podobne reklamy. Nie mówią wcale o telewizjach komercyjnych, lecz o naszej TVP z misją!
Jednak w tym miejscu muszę zawieść oczekiwania niektórych Czytelników zasugerowanych takim wstępem. Nie będę utyskiwał na spam. Jakoś się do niego przyzwyczaiłem. Po prostu wyrzucam bez czytania. O wiele bardziej drażnią mnie smsy reklamowe, jakimi zasypuje mnie operator telefoniczny, ale o tym też nie będę się rozpisywał.
Może powinienem napisać coś złośliwego o misji TVP i apelom o regularne płacenie abonamentu, by można było reklamować preparaty na potencję i pokazywać dwudziestominutowe bloki reklamowe zamiast filmów? Temat misji promowania tandety wydaje się kuszący, ale zostawię go sobie na inną okazję.
Nie mam także zamiaru pomstować na środki na potencję. Raczej wręcz odwrotnie. Wprawdzie nie zamierzam ich jednoznacznie bronić lub reklamować, bo takich reklam, co wczesnej wykazałem, jest już wystarczająco dużo, lecz chcę zwrócić uwagę na powody występowania tego zjawiska.
Powód do rozczarowań
Nic dziwnego, że zasypuje się nas reklamami środków na potencję. Ich twórcy (tzn. samych preparatów, jak i reklam o nich) słusznie zauważają, że istnieje spora grupa docelowa dla takich produktów.
Zapomnijmy na chwilę o reklamach i spójrzmy na życiowe realia. Głośno się o tym nie mówi, a przynajmniej nie tak często jakby należało, ale coraz większa liczba mężczyzn narzeka na potencję. Nie tylko mężczyzn, ale i ich sfrustrowanych partnerek. Miłość miłością, troska troską, a wspólne życie wspólnym życiem, ale przecież jakoś tam po cichu, mniej lub bardziej śmiało, stawia się na potencję. Liczy się na upojne noce i wspaniałe intymne przeżycia. Zamiast tego, trzeba zwracać uwagę na potencję. Czy dziś się uda? Czy tego dnia wystarczy mu wigoru? Może nie brzmi to romantycznie, ale cóż tu ukrywać, życie rzadko bywa romantyczne.
Stara lekarska metoda
W starszych książkach medycznych stawiano na tak zwane zewnętrzne urządzenia próżniowe, czyli to co potem upowszechniło się jako pompki na erekcję lub pompki na potencję. Metoda niestety dość nietrwale działająca. O wiele lepiej sprawdzają się niektóre tabletki na potencję. Są mniej kłopotliwe, zwłaszcza w sytuacji, gdy pragnie się ukryć swoje niedomaganie przed kobietą. Fakt, że pompka pomoże na potencję, ale czy każda kobieta zaakceptuje taką formę gry wstępnej? Chyba jednak nie!
Psychologia na potencję!
Oprócz zahamowań fizjologicznych odkryto przeróżne, czasem dla laika dość dziwne, urazy i zahamowania psychiczne. Weźmy dla przykładu syndrom wdowca. Ona odeszła, a on tak po niej rozpacza, że wpływa to na potencję i nie potrafi być w pełni z inną kobietą. Są i tacy psychologowie, którzy twierdzą, że zbyt atrakcyjna partnerka może negatywnie wpłynąć na potencję. Niskie poczucie wartości zderza się z nadmiarem kobiecego piękna, o którym myśli się, iż nie jest się go godnym i… kłopot gotowy. Jeszcze wspomnieć należy o teorii mrowiącej, iż również nadmiernie bierna partnerka źle wpływa na potencję.
Dla jednych będzie to brzmiało śmiesznie dla innych bardzo naukowo. W mojej prywatnej opinii jest nieco wydumane. Zapewne znajdzie się w tych teoriach szczypta prawdy, ale jeśli praktycznie w każdych warunkach na potencję nie wpływa pozytywnie kobieca obecność i jej chęć zbliżenia, to niby co ma wpływać? Zapewne w wielu wypadkach psycholog może pomóc. Omawiamy jednak dziedzinę, w której nie słowa, ale czyny są ważne.
Prywatna opinia
Gdy tak się zastanawiam, proszę to odczytać tylko jako moje własne osobiste zdanie, nad tymi teoriami, to mam nieodparte wrażenie, że jednak tabletki na potencję mogą równie dobrze poprawić działanie fizjologii, jak i zmniejszyć napięcie psychiczne. Nie odradzam terapii u psychoanalityka. Po prostu nic tak nie poprawia męskiego samopoczucia jak udany seks. Nic też go tak nie niszczy, jak seks nieudany.
Z racji, że współczesne preparaty na potencję, jak choćby Cialis, są obojętne dla zdrowia, ale dla zdrowia i równowagi psychicznej mogą być wręcz zbawienne, myślę, że gdyby przyszedł taki moment, iż sam zacznę narzekać na potencję, bez większego zastanowienia sięgnę po nie. Być może wtedy również nie będę aż tak beztrosko lekceważył reklam środków na potencję.
4,73_S
Jak podnieść poziom testosteronu?
Termin „testosteron” spopularyzowany przez niedawny przebój, przeniknął do słownika przeciętnego Polaka. Wymaga jednak szczegółowego omówienia. Jest to męski hormon płciowy, produkowany głównie przez jądra, w niewielkich ilościach także przez korę nadnerczy, u kobiet przez jajniki i łożysko. Jak podnieść poziom testosteronu? Takie pytanie zadają sobie panowie. Ale o tym później.
Jakie funkcje spełnia testosteron?
Już w okresie życia płodowego testosteron kształtuje cechy płci.
Jego wytwarzanie zaczyna się w okresie dojrzewania. Dzięki niemu zaznaczają się wtórne cechy płciowe: zarost, obniżenie głosu męska budowa ciała. Niedobory testosteronu w wieku młodzieńczym nie pozwalają w pełni na wykształcenie się tych cech. Ogromny wpływ wywiera na kształtowanie sfery emocjonalnej. Takie cechy jak odwaga, śmiałość, pewność siebie, skłonność do rywalizacji oraz ryzykownych i agresywnych zachowań zależą od ilości tego hormonu. Stąd też obserwuje się u młodych mężczyzn bijatyki, awantury czy nawet konflikty z prawem. Zamiłowania do uprawiania sportu też mają źródło w hormonie męskim. Oczywiste jest, że wpływa zdecydowanie na pociąg płciowy i zachowania seksualne. Libido i potencja oraz produkcja plemników to rezultat oddziaływania testosteronu. Najwięcej hormonu wydziela się do 30 roku życia, po tym okresie zmniejsza się rocznie o 1%.
Testosteron w mniejszym stopniu wpływa na wzrost masy mięśniowej, obniżając jednoczenie ilość tkanki tłuszczowej.
Negatywnym skutkiem oddziaływania testosteronu na organizm jest wzrost cholesterolu, co może prowadzić do miażdżycy naczyń, oraz powiększanie gruczołu krokowego – prostaty oraz nowotworu tego gruczołu.
Za mało, za dużo, jak w sam raz
Jądra wytwarzają dziennie 6 mg testosteronu. Jego prawidłowy poziom w organizmie to od 270 do 1100 ng w 100 mililitrach krwi. Z wiekiem stężenie hormonu maleje, natomiast jeśli przekracza górną granicę, to jest to spowodowane chorobą nowotworową prostaty lub dostarczaniem tego składnika z zewnątrz.
Obserwuje się dobowe wahania w poziomie hormonów, rano jest ono wyższe niż wieczorem. U młodych mężczyzn wyższe niż u starszych. Także w okresie poszukiwania stałej partnerki stężenie hormonu jest wyższe, by po osiągnięciu celu, czyli po ślubie – obniżyć się. Kolejną obniżkę obserwuje się, gdy mężczyzna zostaje ojcem. W ten sposób organizm wycisza się i łagodnieje, by odpowiednio zatroszczyć się o potomstwo.
Endokrynolodzy, którzy zajmują się badaniem wpływu hormonów na funkcjonowanie organizmu, stwierdzają zgodnie, że najbezpieczniejszy dla zdrowia jest średni poziom.
Jeśli poziom jest niższy od prawidłowego minimum, wówczas występują takie problemy jak: zmniejszenie zainteresowania seksem, mniejsza wydolność płciowa, osłabienie organizmu, spowolnienie, utrata masy mięśniowej, a przyrost tkanki tłuszczowej, osłabienie kości – osteoporoza, złamania, zmniejszenie wzrostu, gorsze samopoczucie, skłonność do depresji, zakłócenia koncentracji i pamięci, anemia i choroby serca. (Wysoki poziom testosteronu chroni przed zawałem).
Natomiast nadmiar stężenia testosteronu wywołuje zwiększenie agresji, bóle i zawroty głowy, zaburzenia snu, stany lękowe, urojenia i halucynacje, poza tym – priapizm – bolesne długotrwałe erekcje oraz ginekomastię – powiększenie piersi. Poza tym prowokuje do niebezpiecznych zachowań – nadużywania alkoholu, ryzykownych działań, czego skutkiem są bójki i wypadki.
Styl życia a poziom testosteronu
Można zwiększyć poziom testosteronu prowadząc odpowiedni styl życia. Choćby przeprowadzić rozwód z żoną. To nie jest do końca żart, bowiem obserwuje się, że po utracie partnerki poziom testosteronu się podnosi, by mężczyzna mógł „upolować” następną „zdobycz”.
Dużą rolę odgrywa dieta , w której nie powinno brakować mięsa: wołowiny i wieprzowiny, drobiu i ryb. Zwłaszcza cynk, który jest obecny w czerwonym mięsie sprzyja wytwarzaniu hormonu. (Wegetarianie mają niskie stężenie testosteronu). Korzystne działanie maja tłuszcze jednonienasycone, które znajdują się w oleju z oliwek, orzechach, awokado, nasionach. Zwiększenie produkcji hormonu następuje przy spożyciu produktów zawierających tzw. dobrego cholesterol, np. czerwonego mięsa i jajek. Warzywa kapustne: kalafior, brukselka, brokuł, kapusta zapobiegają przemianie testosteronu w estrogen, nie może ich więc brakować w diecie prawdziwego mężczyzny. Jednak prawdziwy mężczyzna nie powinien nadużywać alkoholu, bowiem on zwiększa przemianę męskiego hormonu w żeński estrogen. Poza tym nie należy spożywać za dużo ani za mało kalorii.
Sport to zdrowie. Przypominam ten truizm, jednocześnie przestrzegając przed sportami aerobowymi. Bieganie, jazda na rowerze i pływanie obniżają poziom testosteronu. Natomiast wpływ na zwiększanie mają sporty siłowe. Ćwiczenia ze sztangą to sprzymierzeńcy mężczyzn.
Suplementy diety a testosteron
Poziom stężenia testosteronu we krwi można zbadać w każdym laboratorium. Jeśli sytuacja tego wymaga, stosuje się hormonalną terapię zastępczą. Należy ją przeprowadzać pod kierunkiem endokrynologa. Stosuje się żele, zastrzyki, plastry i inhalatory z tym składnikiem. Jednocześnie trzeba unikać sterydów anabolicznych, gdyż powodują wiele skutków ubocznych: nadmierny, zniekształcający sylwetkę, rozrost mięśni, zaburzenia hormonalne, nadciśnienie, zagrożenie zawałem serca i nowotworem prostaty oraz zwiększoną pobudliwość nerwową i potliwość.
Maczo? Tak, ale nie przesadzaj!
5,3k
Jak uwieść kobietę zapachem, czyli o perfumach dla mężczyzn
Jednym z naszych zmysłów jest węch. Dzięki niemu odróżniamy ładne zapachy, i te – delikatnie mówiąc – mniej ładne. Lubimy to, co przyjemne, więc zwabia nas i nasz nos piękny zapach. Kobiety bardzo często zwracają uwagę na to, jak pachną mężczyźni. Dlatego też panowie, jeśli chcecie uwieść kobietę zapachem, wybierzcie najlepsze perfumy dla mężczyzn!
Sztuka kompozycji, czyli co ze sobą łączyć
By otrzymać ładną kompozycję zapachów, trzeba umieć łączyć je z głową. Perfumy stanowią mieszankę związków zapachowych połączonych z rozpuszczalnikiem (najczęściej jest to etanol lub mieszanina lekkich alifatycznych alkoholi).
Podstawą perfum, nie tylko męskich, są olejki zapachowe. Pozyskuje się je poprzez ekstrakcję (metodę rozdzielenia składników stałych od składników ciekłych), a następnie na skutek zatężania czynników zapachowych, pochodzących z różnych części roślin.
Jak już wyżej wspomniałam, by stworzyć perfumy z prawdziwego zdarzenia potrzebna jest umiejętność łączenia kompozycji zapachowych, na którą składa się podstawowy składnik (olejki zapachowe) oraz środek wzmacniający. Kompozycja jest na tyle istotna, że świadczy o charakterystycznym zapachu perfum, sprawiając że staje się jedynym skojarzeniem konkretnej marki perfum. Ludzie, którzy zajmują się tworzeniem kompozycji, nie mają silniej wyczulonego nosa. Mają raczej bardziej bujną wyobraźnię, która pozwala im na tworzenie niespotykanych kompozycji. Ta zdolność fachowo nazywa się wyobraźnią zapachową.
Na kompozycję zapachową składa się mieszanina kilkunastu, bądź kilkudziesięciu składników, które są pochodzenia naturalnego i są syntetykami – syntetycznie otrzymanymi związkami chemicznymi. Wszystkie składniki kompozycji zapachowej dzieli się na nuty zapachowe, a te na: nutę bazową, nutę średnią, nutę wysoką.
Nutą bazową są składniki, które uwalniają się bardzo powoli. Ma ona ogromne znaczenie dla charakteru całej kompozycji, choć najczęściej jest ona „nieprzyjemna”. W nucie bazowej można znaleźć również takie składniki, które są bezwonne, ale w połączeniu z wilgocią ulegają rozpadowi na związki dające zapach.
Nuta średnia, czyli inaczej nuta sercowa to nuta, która jest niemal niewyczuwalna, ale bez niej perfumy nie miałyby „tego czegoś”. Nuta średnia łączy bowiem nutę bazową oraz nutę wysoką, dając jednolity zapach.
Nuta wysoka to składniki, które są najbardziej lotne i mają najintensywniejszy zapach.
Wśród zapachów perfum można wyróżnić na przykład zapachy kwiatowe. Jest to najliczniejsza grupa zapachów, w której triumfuje aromat róży, fiołka, jaśminu, konwalii. Są również zapachy zielone, czyli takie, których źródłem są zielone liście oraz trawy. Są to wonie niezwykle delikatne i orzeźwiające. Zapachy owocowe produkowane są z owoców – mandarynek, grejpfruta, pomarańczy. W perfumach można poczuć także zapach orientalny, który pozyskiwany jest wanilii, balsamów czy żywic. Takie zapachy dodają perfumom zmysłowości, ciepła.
Uwiedziesz zapachem kobietę, jeśli…
… wypróbujesz tych najlepiej pachnących perfum dla mężczyzn. Musisz tylko pamiętać, że to, co podoba się tobie, niekoniecznie przypadnie do gustu konkretnej pani. Poniższe perfumy dla mężczyzn sprawią jednak, że kobieta na twój widok (a raczej zapach) „padnie z wrażenia”.
Giorgio Armani Acqua di Gio Pour Homme – dla tych subtelnych
Te perfumy dla mężczyzn będą idealne dla panów subtelnych, którzy mają złożoną osobowość. Nuty owocowe (cytrusy, kaki) zostały to połączone z morskimi nutami, które można porównać do świeżej morskiej bryzy. Całą kompozycję dopełniają nuty kwiatowe – płatki jaśminu, róża, cedr. Mężczyzna, który spryska swe ciało tymi perfumami sprawi, że wokół niego pojawi się aura tajemniczości i zmysłowości.
Hugo Boss No.6 – sprawdzona taktyka
Perfumy męskie Hugo Boss No.6 bez wątpienia można zaliczyć do klasyków wśród perfum. Jest to pachnidło bardzo dobrze znane i rozpoznawalne nie tylko przez mężczyzn, ale i kobiety. Zapach uwodzi, intryguje oraz przykuwa uwagę. A to wszystko za sprawą idealnie dobranej kompozycji zapachowej. Nutę głowy stanowią zapachy jabłka, cynamonu oraz bergamotki. Za nutę serca odpowiada natomiast woń geranium, goździka oraz aksamitki. Z kolei bazę stanowi cedr, olejek z drzewa sandałowego, a także olejku z drzewa oliwnego. Zapach został dodatkowo ocieplony wonią piżma.
Lacoste Essential – dla tych, co cenią nowoczesność
Perfumy dla mężczyzn Lacoste Essential, dzięki zastosowanej oraz opatentowanej przez Lacoste technologii, są niezwykle trwałe. Za bazę odpowiada drewno sandałowe oraz paczula. Nutą serca jest czarny pieprz oraz róża. Natomiast nutą głowy – czarna porzeczka, bergamotka oraz liść pomidora. Perfumy te, poprzez swój zapach stanowią esencję sportowego ducha marki Lacoste.
To tylko trzy przykłady perfum dla mężczyzn, dzięki którym można uwieść kobietę. Trzeba jednak pamiętać, by nie przesadzać z zapachem, więc perfumy należy dozować z umiarem. Warto wybrać się do drogerii, gdzie w nieskończoność można wypróbować każdy zapach, i w razie potrzeby – skonsultować się z ekspedientką, która zna się na rzeczy i wybierze idealny zapach.
5,1 k
